czasami bywa tak, że jedna sytuacja zmienia całe nasze życie i często po tym, nie potrafimy sobie poradzić. wszystko jest wtedy naszą winą. czasami przez jedną kłótnie można spieprzyć to, co się tyle czasu budowało, to, na czym ci najbardziej zależy. mi w życiu nigdy nic nie wyszło, przez to jestem, jaka jestem. czasami wyolbrzymiam niektóre sprawy, bo wiem, jak cholernie boli samotność. kiedy nie ma się do kogo gęby otworzyć, kiedy nie ma się komu wypłakać, kiedy wiesz, że takie życie nie ma sensu. potem przychodzą różne myśli, które u człowieka w wieku 15 lat nie powinny mieć miejsca. trudno jest żyć wiedząc, że nie ma ma się po co i dla kogo żyć, że nie ma się przyjaciół, którzy dla mnie są najważniejsi. ja wiem, że czasami nie rozumiem niektórych rzeczy, ale to tylko i wyłącznie dlatego, że boję się zostać sama. niestety, już zostałam...
Pozdrawiam...
