sobota, 29 maja 2010

...

Miłość. Najpierw proste zakochanie. Zwykłe zakochanie, które nagle przeradza się w uzależnienie. Nałóg. Nie umiemy obyć się bez bez tej drugiej osoby. To jak narkotyki, dzień bez i czujesz ten głód, którego nic nie zaspokoi. Uzależnienie zmienia się w obsesję. To wtedy nie jest normalne. Zabiłbyś każdego, kto skrzywdził by twoje "szczęście". Potem choroba. Czasem nawet śmiertelna, żadne tabletki nie pomogą. Nic nie pomoże, żadna terapia, żadne leczenie. Nic...
Pozdrawiam.